środa, 20 lipca 2011

Nieczułość świata

Dziś idąc przez miasto trzeba uważać na to co się robi, gdzie się patrzy, bo można oberwać za byle powód… Piszę to przede wszystkim w oparciu o swoje doświadczenia i ta sprawa wydaje mi się, dotyczy głównie relacji płci męskiej w odniesieniu do płci pięknej. Ponieważ dużo obserwuję i podglądam, pozwolę sobie napisać spostrzeżenia dotyczące współczesnych dziewczyn. Świat dąży do robienia wszystkiego w sposób szybki ale jednocześnie szybki i nie trwały. To samo się dzieje z młodymi ludźmi, dziewczynami które są wychowywane w sposób szybki gdzie głową rodziny staje się komputer lub komórka. Młode dziewczyny dzisiaj wydają mi się takie płytkie i ogólnie mało cierpliwe. Dużo z nich jest jakby nieco sztuczna i wulgarna momentami co bardzo utrudnia z nimi kontakt. W odpowiedzi na miłą zaczepkę można usłyszeć albo ciszę albo drwiące spojrzenie co miejsca nie miało paręnaście lat temu. Na szczęście są jeszcze miejsca gdzie można spokojne podejść do jakiejś przedstawicielki płci pięknej i zagadać do niej po przyjacielsku. Nie wiele jest co prawda takich miejsc no ale są Na przykład: Spotkania rekolekcyjne czy spotkanie Młodych w Wołczynie. Ale ogólnie zauważyłem, że im bardziej dziewczyna jest atrakcyjna tym bliżej jej do zimniej suki. Dlaczego tak jest? Myślę, że stosunkowo łatwo można wysunąć tutaj stosowne wnioski. Równanie tutaj wg. mnie wygląda następująco: Ładna dziewczyna = więcej adoratorów = więcej perypetii miłosnych = więcej wzlotów i upadków (z naciskiem na upadki które w tym przypadki działają destruktywnie na umysł dziewczyny)… Zadaję sobie pytanie: Czy tak musi być? Czy ten świat idzie w kierunku agresji i szybkości? Czy nie można zmienić tego ohydnego trendu? To samo jeżeli chodzi o przedstawicieli płci męskiej… Od małego teraz są uczeni przemocy (z filmów gier komputerowych itp.) I tak też zachowują się realnie a dziewczyny chcąc się „przypodobać” powielają te wzorce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz