Paranoiczny, irracjonalny i ambiwalentny strach ogarnia moje iluzoryczne ja. Moje ja próbuje ogarnąć iluzoryczną postać świata… Iluzja, iluzja wszędzie iluzja! Puszczam się materii i czuję jak zaczynam lecieć w dobrze znaną mi postać nie paranoicznej materii mego świata. Czuję katharsis! Zimno w około, Którego nie czuję, wprawia mnie w chwilę demencji oczyszczającej mnie z prokrastynacji mojego sensorycznego, iluzorycznego życia…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz